• Wpisów:118
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 14:07
  • Licznik odwiedzin:33 923 / 2364 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Już po świętach, ale nie zdążyłam z wpisami, więc nadrabiam zaległości.
Tak szybciutko w wielkim skrócie:
Baranki dla dzieci na świąteczny kiermasz w szkole:









Do lepienia zainspirowały mnie twory Natalii, oto link do jej bloga:
http://sztukaniepowazna.blogspot.com/

Mój pierwszy mazurek Koślawy, boki trochę się rozeszły, ale i tak byłam z niego dumna



I na koniec ciasto z niespodzianką w środku:



Ciasta piekłam wg przepisów podanych przez Panią Dorotę na jej stronie:
http://www.mojewypieki.com/

______________________________________________
Przerzucam również wpisy na blogspot'a, więc jak komuś wygodnie zapraszam i tam

http://karusiowetwory.blogspot.com/


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kolejny mój wymysł
Ciasteczka z ciasta francuskiego. Szybkie i proste.
Nie jestem aż taką zaawansowaną kuchareczką, żebym sama wyrabiała ciasto francuskie, więc korzystam z gotowca.
Nie miałam odpowiedniej wielkości wykrawaczek, więc poradziłam sobie kwadratowym pudełeczkiem i kieliszkiem

Ciasto rozwijamy, wycinamy kwadraciki:



W co drugim wycinamy kółeczko:



Smarujemy te pełne kwadraciki białkiem jajka kurzego:



sklejamy ze sobą dwa kawałki dociskając je dość mocno do siebie. (Czasami podczas pieczenia mogą się troszkę "rozjechać"



Piekłam w 200 stopniach przez ok 15 min.

Po upieczeniu środki lekko wbijamy do środka, żeby zrobić więcej miejsca na nadzienie.
Takie ciasteczka możemy zrobić wytrawne, lub słodkie. Można je wypełnić czym tylko dusza zapragnie.
Ja poszłam na mega łatwiznę i napchałam w nie dżemora
Oprószyłam cukrem pudrem i gotowe.






Zainspirowałam się tym przepisem:
http://www.ewawachowicz.pl/przepisy,654.html


  • awatar Justine145: super! :D świetna opcja na szybki deser lub coś słodkiego do kawy ;)
  • awatar miazga: musze spróbować
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czekoladowe babeczki z colą i nalewką wiśniową.

2 szklanki mąki
pół szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
pół szklanki oleju
2 jajka
pół szklanki coli
dałam ciut mniej niż połowa szklanki nalewki...ale nie czuć jej po upieczeniu

Suche wymieszać osobno, mokre też. Połączyć.
Napełnić papilotki i piec.
Każdy piekarnik inaczej. Ja mam elektryczny i piekę
"góra dół" w 175 stopniach przez 18 min.

Dekorujemy jak nam w duszy gra i wcinamy omnomnom
Na wierzchu rozpuszczona w kąpieli wodnej gorzka czekolada z dwoma łyżeczkami masła.


Następnym razem dodam więcej nalewki, bo dałam tyle, że nic nie czuć haha


 

 
Dzisiejsze zamówienie na wigilię w pewnej firmie,
babeczki czekoladowe ze skórką pomarańczy
i kremem czekoladowym
oraz wczorajsze krówkowo-orzechowe Mniaaam




  • awatar KarusioweTwory: Krem to banalnie prosta sprawa :D Krem czekoladowo-orzechowy NussMilk z Biedronki. Może być Nutella, ale ja osobiście za nią nie przepadam (wiem, dziwna jestem ;) ) i serek mascarpone. Do miseczki przekładam krem i dodaje ten krem czekoladowy. Jego ilość to w zależności jak mocno czekoladowy krem chcemy uzyskać na koniec. I gotowe. Jest naprawdę pyszny. Delikatny, nie za słodki, nie mdły, no ekstra :)
  • awatar Sztuka n!epoważna: jak zrobilas krem ?
  • awatar urodowapasjonatka: o mniamciu :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ponownie. I ponownie powtarzam: podczas pieczenia nic się z wafelkami nie dzieje.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Miałam w lodówce gotowe ciasto kruche
i wymyśliłam sobie takie oto ciasteczka:



Foremkę do mini babeczek, przewróconą do góry dnem
posmarowałam margaryną i oprószyłam mąką.
Z ciasta powycinałam kółka o średnicy troszkę mniejszej niż tradycyjna szklanka. Obłożyłam ciastem foremki i wstawiłam na 12 min do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.


Po upieczeniu zdjęłam je z foremki i wyszły taki oto kruche "miseczki" :


Do każdej z nich nałożyłam masy krówkowej i wcisnęłam lekko po pół orzecha włoskiego.


Na wierzchu chciałam zrobić zygzak z mlecznej czekolady. Niestety...wyślij faceta do sklepu Kupił mi białą.
Z białej zygzak wyglądał na tym, jak nie napisze co, więc zrobiłam kleksa i przyozdobiłam go czekoladowymi kropelkami i gotowe. Chwila w lodówce i można pałaszować



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Drożdżówkę zrobiłam z przepisu ze strony:
http://www.mojewypieki.com/przepis/cytrynowy-placek-drozdzowy-z-wisniami-lub-rabarbarem

Zamiast wiśni, czy rabarbaru dodałam śliwki (przepyszne, słodziutkie) renklody prosto z działkowego drzewka oraz trochę jeżyn i malinek.



Składniki na ciasto drożdżowe:

400 g mąki pszennej
10 g suchych drożdży lub 20 g świeżych
100 g masła, roztopionego i przestudzonego
125 ml mleka
60 g miodu
szczypta soli
3 jajka
świeżo otarta skórka z 1 cytryny
Ponadto:

400 g wiśni (świeżych lub rozmrożonych) lub rabarbaru, pokrojonego w kostkę
4 łyżki cukru (tylko w przypadku ciasta z rabarbarem)
Składniki na kruszonkę:

125 g masła, roztopionego
180 g mąki pszennej
100 g cukru

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, mąka przesiana.

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn), dodać miód, sól, następnie resztę składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie, elastyczne, ale dość rzadkie i klejące (takie powinno być, nie należy dosypywać mąki). Przełożyć je do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto mocno uderzyć, wyrobić krótko jeszcze raz.

Formę o wymiarach dolnych 21 x 31 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej ciasto, wyrównać (warstwa ciasta będzie niska). Na ciasto wyłożyć wiśnie lub rabarbar, oprószyć cukrem. Posypać kruszonką (mąkę wymieszać z cukrem, zalać gorącym masłem i wymieszać widelcem, wyrobić między palcami na kruszonkę). Przykryć ręczniczkiem i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około 25 - 30 minut).

Włożyć ciasto do zimnego piekarnika i rozgrzać go do 180ºC (bez termoobiegu) i piec przez około 40 minut, do suchego patyczka. Wyłączyć piekarnik, w lekko uchylonym przestudzić ciasto.

Smacznego :-).



Przepis na jabłecznik z foto:
http://carolka88.pinger.pl/m/22513494
 

 
Uuuu jak dawno mnie tu nie było....
A napiekłam się sporo
Ostatnio częściej ciasta niż babeczki.



Jabłecznik zrobiłam z przepisu ze strony:
http://www.mojewypieki.com/przepis/jablecznik-z-pianka

Składniki na spód:

3 szklanki mąki pszennej
220 g masła
1 łyżka smalcu
5 łyżek cukru pudru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 żółtek
Wszystkie składniki zagnieść, schłodzić przez około 2 godziny w lodówce.

Foremkę o wymiarach 25 x 40 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować/wgnieść w formę. Ponakłuwać widelcem, podpiec przez około 15 minut w temperaturze 170ºC.

Ponadto:

1,5 kg jabłek, obranych, pociętych na cienkie plasterki
5 białek
3/4 - 1 szklanki cukru
kilka łyżek bułki tartej

Podpieczone ciasto posypać kilkoma łyżkami bułki tartej (ma wchłonąć wilgoć z jabłek). Wyłożyć jabłka.

Białka ubić na sztywno z cukrem*, rozsmarować na jabłkach.

Piec około 30 - 40 minut w temperaturze 170ºC.

Smacznego

*Pierwszy raz gdy piekłam ten jabłecznik zrobiłam piankę z samych białek i cukru i niestety opadła . Drugi raz dodałam jedno opakowanie budyniu waniliowego i pianka była sztywna i nie opadła
 

 
Kupiłam w Lidlu ciasteczka:

Zdjęcie z http://www.saucen-welt.de/Backen-Naschen/#pagetop

Nie skupiałam się na dekoracji, pomazałam na szybko, ale mmmm, jakie one pyszne są. Jeżeli będą w Lidlu na pewno je jeszcze kupię.
 

 
Czytając bloga Małgoo natknęłam się na te serniczki:
http://czytaczka.pinger.pl/m/21706915
i oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wypróbowała przepisu
Znajdziecie go również tutaj:
http://www.wielkanoc.biedronka.pl/przepisy/mini-serniczki

Składniki:
Ciasteczka owsiane (Bonitki) - 12 szt
Gorzka czekolada - 6 kostek
cukier - 2 łyżki
masło - 2 łyżki
serek kremowy- 400 g (2 opakowania) - ja użyłam jednego, nie rozumiem jak dwa, bo gdzie się to ma zmieścić?
kwaśna śmietana - 2 łyżki
jajka - 2 szt
cukier - 1/2 szklanki
Skórka pomarańczowa – 2 łyżki (myślałam, że mam, a nie miałam i zrobiłam bez)
Rodzynki- 4 łyżki (nie przepadam za rodzynkami w serniku)

W garnuszku rozpuść masło z czekoladą. Pokrusz ciasteczka najdrobniej jak się da, wymieszaj z masłem, dodaj cukier. Foremki do muffinek wyłóż papilotkami, na dno każdej z nich wyłóż łyżeczkę ciastkowej masy, dociśnij do dna. Wstaw na 10 minut do pieca nagrzanego do 175 oC. Wystudź.

Serek ubij z cukrem. Dodawaj kolejno po jednym jajku oraz śmietankę, zmiksuj. Dodaj rodzynki i skórkę pomarańczową.

Każdą foremkę z upieczonym już spodem, napełnij serową masą, piecz ok. 25 minut w 150 oC.
Po ostudzeniu wstaw na minimum 2 godziny do lodówki.

Jak w smaku? Dobre Coś innego niż klasyczne babeczki. Jednakże jak dla mnie za dużo cukru w tej serowej masie, a pewnie dlatego, bo użyłam serka o smaku waniliowym (czyli był już słodki), a nie tak jak Małgoo naturalnego. Następnym razem dam inny, lub mniej cukru
  • awatar tica: Też robiłam i nie dałam cukru do masy i wyszły przepyszne, tylko moje troszkę przypieczone były :D
  • awatar Gość: ummmmmm jak pysznie wyglądają :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj popełniłam takie oto babeczki na urodziny mojej Cioci.
Z brzoskwiniami i kremem śmietankowym:


Moooocno czekoladowe:
 

 
Tak mnie ostatnio nosiło na zrobienie ciasteczek, bo jakoś nigdy mi za specjalnie nie wychodziły. Nie mogłam znaleźć dobrego przepisu. Albo ciasto się tak kleiło, że mnie cholera brała, albo po upieczeniu zaraz były twarde jak cegły
Wzięłam zaimprowizowałam i wyszły mi najlepiej w całym życiu mym a jakie są smaczne i kruche...mmm...
Takiego miałam Sylwestra z Basią hehe

Niech sobie przypomnę jak ja je zrobiłam:
Miałam tylko jakieś 150g "Kasi"
Do miękkiego masła wsypałam pół szklanki cukru pudru i wbiłam jedno jajko. Pomieszałam to troszkę razem. Wkropiłam kilka kropel ekstraktu z wanilii. Znowu pomieszałam Dodałam łyżeczkę proszku do pieczenia i zaczęłam dosypywać mąki. Nie wiem ile bo sypałam na oko, aż stwierdziłam, że masa jest już ok. Wyrobiłam gładkie ciasto, zawinęłam je folią i sru do lodówki. Przeleżało tam cały dzień, bo moce mi na ciastkowanie odeszły Jak już mnie ponownie naszły rozwałkowałam, wycięłam ciasteczka i do piekarnika. 150oC - góra dół przez ok 8 min, a potem sama góra jakieś 5 min. Też dokładnie nie wiem ile, bo co chwilkę sprawdzałam, czy są już rumiane. I wyszły super

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No cóż można dać nastolatkowi mieszkającemu w UK. Wymieniliśmy trochę grosza na funciaki, a żeby nie było tak goło to włożyliśmy kasę w kartkę.
Pomysł widziałam gdzieś na necie

 

 
Pierwszy raz robiłam to ciasto. Ogólnie baaardzo rzadko piekę ciasta. Wolę robić babeczki, ale ostatnio coś mnie ciągnie do ciast i eksperymentuje
Jak na pierwszy raz jestem mega zadowolona, bo wyszło elegancko, a smakuje wyśmienicie. No pychotka

Przepis podkradłam ze stylowi.pl

Składniki na biszkopt:
6 jajek
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Składniki na poncz:
1/2 szklanki letniej wody
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki cukru pudru

Składniki na krem budyniowy:
2 budynie śmietankowe
1/2 szklanki (125 ml) soku z cytryny
1 i 1/2 szklanki wody
2 żółtka
1 szklanka cukru
200 g masła

Składniki na piankę cytrynową:
600 ml śmietany kremówki (30%)
150 g serka mascarpone
2 opakowania galaretki cytrynowej


Składniki na polewę:
2 łyżki masła
3 łyżki soku z cytryny
4 łyżki cukru pudru

Dodatkowo: herbatniki

Upiec biszkopt (można dzień wcześniej).
Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę, dodać cukier i miksować aż cukier się rozpuści. Następnie dodać żółtka, zmiksować, a na koniec wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, wymieszać do połączenia się składników.

Formę o wymiarach 30 x 40 cm wyłożyć papierem do pieczenia i przelać masę.

Piec w 180oC około 30-40 minut (do złotego koloru i suchego patyczka).

Wyszedł mi dość wysoki, więc go rozcięłam, bo nie zmieściłaby mi się masa w formie

Przygotować masę budyniową.
W garnku zagotować sok z cytryny, 1 szklankę wody i cukier. W osobnym naczyniu połączyć resztę wody z budyniami i żółtkami, dodać do gotującej się wody i gotujemy, aż zacznie bulgotać. Odstawić do ostygnięcia. Miękkie masło utrzeć na puszystą masę i dodawać porcjami po łyżce masy budyniowej, aż powstanie gładki krem.

Biszkopt nasączyć ponczem . Wyłożyć na wierzch krem budyniowy, wyrównać nożem powierzchnię.

Przygotować piankę.
Galaretki rozpuścić w 1 szklance wody, zostawić do ostudzenia. Śmietanę ubić na sztywną pianę, dodać ser mascarpone, miksować do połączenia, a następnie małym strumieniem wlewać chłodną galaretkę, zmiksować i wyłożyć na krem budyniowy, wyrównać. Na piankę wyłożyć herbatniki.

Przygotować polewę.
W garnuszku roztopić masło, dodać sok z cytryny i cukier puder, połączyć, ostudzić i polać z wierzchu herbatniki.

Ciasto schłodzić w lodówce przez 4 godziny (najlepiej na całą noc).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Napiekłam babeczek do pracy.

Zmodyfikowałam mój podstawowy przepis na zwykłe babeczki:

2 szklanki mąki
1/2 (pół) szklanki cukru (można dać więcej jak ktoś chce słodsze)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 szklanka mleka
1/3 szklanki oleju (lub roztopionego masła)
2 jajka

Dałam ciut mniej mąki, bo dodatkowo dodałam 2 niezbyt czubate łyżeczki kakao, łyżeczkę przyprawy do piernika. Wrzuciłam do masy kandyzowaną skórkę pomarańczy.

Piekłam 17-18 min. w temp. 175C (góra dół)


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ponownie zrobiłam "Torcik Królowej" w prezencie urodzinowym.

Rety jakie to dobre...omnomnom
Najlepszy na drugi dzień jak postoi w lodówce.

Trochę brzegi "poczochrane" bo za szybko z formy wyjęłam.

 

 
Dostałam zamówienie na większe aniołki spersonalizowane Jada sobie do naszych zachodnich sąsiadów.







Tak zostały spakowane:

I fota klasowa zbiorowa:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przygotowania do świątecznego kiermaszu pochłonęły mnie całkowicie. Malowałam, pakowałam do ostatniego dnia i poleciałam z tworami na kiermasz nie robiąc im nawet fot. W galerii telefonu znalazłam kilka robionych podczas pracy. A na sam kiermasz nie zabrałam aparatu
Nie wiem czy w innych relacjach z kiermaszu na necie są jakieś foty, znalazłam tą i to główne foto pierniczków do artykułu, to moje cuda na kiju (i bez kija )

http://www.elblag.net/artykuly/przedswiateczny-kiermasz-sztuki-i-rekodziela-w-muz,8483.htm






Pakowanie i wierszyk zgapione od http://ciriiii.pinger.pl/

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Babeczki zrobiłam wg mojego podstawowego najprostszego przepisu:

2 szklanki mąki
1/2 (pół) szklanki cukru (można dać więcej jak ktoś chce słodsze)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru wanilinowego
1 szklanka mleka
1/3 szklanki oleju (lub roztopionego masła)
2 jajka

Po upieczeniu wycięłam takie zagłębienia na budyń.

Budyń zrobiłam wg przepisu na opakowaniu. Dałam tylko ciut mniej mleka żeby wyszedł jeszcze gęstszy.
Nałożyłam go w głębienia w babeczkach.

W kąpieli wodnej rozpuściłam czekoladę mleczną.
Polałam nią babeczki.

Kawałki, które odcięłam z babeczek były trochę stożkowe, więc je wyrównałam i przykleiłam do niezastygniętej jeszcze czekolady.

Mówię Wam - pycha!!
 

 
Przygotowania na świąteczny kiermasz trwają
Obok jadalnych pierniczków, robię również ozdoby z masy solnej.

Masa jest prosta do przygotowania i bardzo fajnie się z nią pracuje. Pierwszy raz robiłam takie ozdoby i myślałam, że będą za ciężkie na żywą choinkę, ale po wysuszeniu myślę, że aż takie ciężkie nie są i gałązki powinny je udźwignąć



Ozdoby przed wysuszeniem

Poniżej moje etapy lepienia szybkiego prostego aniołka. Zdjęcia takie ciemne "przy lampce", bo urządziłam sobie mini warsztat w pokoju





















Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
W pracy wszyscy wiedzą,że jestem babeczkomaniaczką i gdy mam jakieś święto typu imieniny czy urodziny dostaje różne prezenciki związane z babeczkami.
Gdy ktoś ode mnie z pracy świętuje i nie wiem czym go obdarować, no to cóż mogę? Oczywiście coś upiec Tym razem nie babeczki, a torcik, który robiłam latem i bardzo mi zasmakował. Jest prosty do zrobienia i pyszny
Wiem, wiem, żadna większa filozofia bo z "paczki" ale podejrzenia były, że kupiłam w cukierni a jak mówiłam, że sama zrobiłam chciano przepis
A przepis jest taki:
*Kupujemy*:
Źródło:http://www.winiary.pl/produkt.aspx/438/winiary-pomysl-na-torcik-krolowej

*Lista zakupów/dodatkowych składników*:
400 g herbatników
700 ml mleka
200 g masła
200 g rodzynek lub orzechów włoskich
5 łyżeczek cukru (70 g)

Ja dodaję orzechy, bo fajnie "podkręcają" smak.
Torcik jest kremowy, herbatniki nasiąkają, a u góry jest pianka, a orzechy dodają chrupkości i ciasto jest "ciekawsze". Nie potrafię tego chyba dobrze wytłumaczyć hehe


*Przygotowanie*:
Rodzynki zalej wrzątkiem i namaczaj przez około 15 minut. Po tym czasie odsącz.

Jeżeli użyjesz orzechów nie namaczaj ich!

Dno okrągłej tortownicy (o 24 cm) wyłóż herbatnikami.

Zawartość większej saszetki (BAZA) i 5 łyżeczek cukru (70g) wymieszaj z 300 ml mleka. Drugie 300 ml mleka zagotuj. Do gotującego się mleka wlej przygotowany miks. Gotuj przez chwilę ciągle mieszając.

Zdejmij z ognia i dodaj masło. Mieszaj aż do całkowitego rozpuszczenia masła. Dodaj 100 g rodzynek lub orzechów i ponownie zamieszaj.

Wylej połowę masy na herbatniki. Ułóż drugą warstwę herbatników i wylej resztę masy. Całość przykryj trzecią warstwą herbatników.

Zawartość mniejszej saszetki (PIANKA) dodaj do 100 ml schłodzonego mleka i miksuj przez ok. 3 minuty.

Tak powstałą piankę wyłóż na ciasto i udekoruj resztą rodzynek lub orzechów. Całość wstaw do lodówki na 2 godzin.

Torcik udekorowałam "maziajami" z rozpuszczonej w kąpieli wodnej mlecznej czekolady.
Z reszty czekolady, jaka mi pozostała, zrobiłam kilka pralinek. Dołożyłam gotowe czekoladowe dekoracyjne ażurowe listki i gotowe.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pierwsze w tym roku piernikowe starcie.
Połowa udana, połowa nie. Na następne mam inny pomysł, więc myślę, że wyjdą lepiej.
Te robiłam wg tego przepisu:
http://stylowi.pl/13362886
Ociupinkę go zmieniłam

Składniki:

2 i 1/4 szklanki mąki
1/4 szklanki miodu
5 łyżeczek miękkiego masła
0,5 szklanki cukru pudru
1 jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3 łyżeczki przyprawy do piernika
2 łyżeczki kakao (dla koloru)

Wykonanie:

Wszystkie składniki na ciasto wymieszać w misce. Przełożyć na blat i wyrobić elastyczne ciasto. Wałkować na grubość 2-3mm. Wycinać pierniczki.

Piec w temperaturze 180oC przez około 10 minut. (Zależy chyba od piecyka no i od grubości ciasta. Ja trzymałam krócej, bo naprawdę szybko się wypiekają. Studzić na kratce.

Po wystudzeniu zamknąć pierniczki w szczelnym pojemniku. Dekorować można od razu, jednak zdecydowanie polecam lukier na bazie białka kurzego (lepiej się przechowuje). Tak przechowywane przetrwają spokojnie kilka miesięcy.

Dojdą dekoracje lukrem i wstążki i będzie piknie na choince

Przyznam, że trochę się nawkurzałam, bo ciasto nie chciało współpracować . Dodawałam mąki i dodawałam i ciągle było kleiste. Musiałam rozwałkowywać na papierze do pieczenia, wykrawać ciasteczka i to ciasto dookoła ściągać. I uprzedzam, że pomimo tylko jednej łyżeczki sody, dość mocno wyrastają i jak będą zbyt blisko siebie, to się wezmą i skleją

Następne będą takimi nie do końca pierniczkami, bo spróbuję bez miodu, czy ciasto będzie lepsze do współpracy Bardziej zależy mi na efekcie "na choinkę" niż "do jedzenia", więc będę kombinować


Czy takie ciasteczka z cienko rozwałkowanej masy solnej będą zbyt ciężkie na choinkowe gałązki? Jak myślicie?