• Wpisów: 118
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 14:07
  • Licznik odwiedzin: 42 466 / 2816 dni
 
carolka88
 
Pierwsze w tym roku piernikowe starcie.
Połowa udana, połowa nie. Na następne mam inny pomysł, więc myślę, że wyjdą lepiej.
Te robiłam wg tego przepisu:
stylowi.pl/13362886
Ociupinkę go zmieniłam

Składniki:

2 i 1/4 szklanki mąki
1/4 szklanki miodu
5 łyżeczek miękkiego masła
0,5 szklanki cukru pudru
1 jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3 łyżeczki przyprawy do piernika
2 łyżeczki kakao (dla koloru)

Wykonanie:

Wszystkie składniki na ciasto wymieszać w misce. Przełożyć na blat i wyrobić elastyczne ciasto. Wałkować na grubość 2-3mm. Wycinać pierniczki.

Piec w temperaturze 180oC przez około 10 minut. (Zależy chyba od piecyka no i od grubości ciasta. Ja trzymałam krócej, bo naprawdę szybko się wypiekają. Studzić na kratce.

Po wystudzeniu zamknąć pierniczki w szczelnym pojemniku. Dekorować można od razu, jednak zdecydowanie polecam lukier na bazie białka kurzego (lepiej się przechowuje). Tak przechowywane przetrwają spokojnie kilka miesięcy.

Dojdą dekoracje lukrem i wstążki i będzie piknie na choince :D

Przyznam, że trochę się nawkurzałam, bo ciasto nie chciało współpracować ;). Dodawałam mąki i dodawałam i ciągle było kleiste. Musiałam rozwałkowywać na papierze do pieczenia, wykrawać ciasteczka i to ciasto dookoła ściągać. I uprzedzam, że pomimo tylko jednej łyżeczki sody, dość mocno wyrastają i jak będą zbyt blisko siebie, to się wezmą i skleją :P

Następne będą takimi nie do końca pierniczkami, bo spróbuję bez miodu, czy ciasto będzie lepsze do współpracy ;) Bardziej zależy mi na efekcie "na choinkę" niż "do jedzenia", więc będę kombinować :)
pierniki.jpg



Czy takie ciasteczka z cienko rozwałkowanej masy solnej będą zbyt ciężkie na choinkowe gałązki? Jak myślicie?

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego